Sygnał na inwestowanie (Equity Magazine, nr 14, maj 2012)

Każdy z nas niejednokrotnie zadawał sobie pytanie, co jest podstawą odniesienia sukcesu na giełdzie? Okazuje się, że odpowiedź jest dość prosta i zapewne wielu ją zna. Po pierwsze trzeba mieć plan, po drugie działać zgodnie z nim i po trzecie trzymać nerwy na wodzy. Niby proste, jednak wielu inwestorów nie potrafi zbudować skutecznego planu inwestycyjnego. I tutaj z pomocą przychodzi nowa usługa, w Polsce dotychczas słabo rozpowszechniona – sygnały transakcyjne.

 

W USA gra na podstawie zewnętrznych sygnałów transakcyjnych jest powszechna, szczególnie wśród osób, które na co dzień mają regularną pracę, a inwestowanie traktują jako zajęcie dodatkowe. Chwila poszukiwań w Internecie i znajdziemy przynajmniej kilka amerykańskich stron, które oferują sygnały na najróżniejsze rynki. W Polsce sprawa wygląda trochę inaczej. Owszem, można znaleźć dostawców sygnałów, aczkolwiek najczęściej są to drobni traderzy, którzy ogłaszają się na forach internetowych lub własnych blogach. Profesjonalnych firm brakuje.

 

Zacznijmy od początku…

Sygnał transakcyjny, który dostaje klient to wynik pracy traderów, którzy stworzyli własny system inwestycyjny od podstaw. Określili oni instrumenty przeznaczone do gry, perspektywę czasową oraz dokładny moment wejścia w rynek. Kompletny sygnał transakcyjny zawiera również poziomy wyjścia z rynku w przypadku zysku, jak i straty. Jedynym zadaniem odbiorcy sygnałów jest złożenie odpowiedniego zlecenia w swoim biurze maklerskim.

Sygnały mogą być dystrybuowane do klientów na wiele sposobów: poczta elektroniczna, telefon lub aplikacje on-line. W Polsce najpopularniejsze formy to wysyłka mailem lub smsem. Poniżej znajduje się przykład sygnału jednego z polskich dostawców.

 

 

Powyższy sygnał dotyczy pary eur/usd. Zawiera on dwa zlecenia oczekujące, które wzajemnie są ze sobą powiązane funkcją One Cancel Another (OCA). W obu przypadkach został precyzyjnie określony moment otwarcia transakcji, a także stop loss (SL) i take profit (TP). -Sygnał może być wykorzystany zarówno na rynku FOREX, jak i na rynku giełdowym kontraktów terminowych – tłumaczy Daniel Jaworowicz, właściciel serwisu SygnalyTransakcyjne.pl. – Właśnie dlatego nie podajemy konkretnych wartości wejść w rynek, ponieważ FOREX nie ma jednakowych notowań, a wartość jednego instrumentu na różnych platformach będzie się różniła – dodaje.

 

Ryzyko źródła sygnałów

Naturalnym jest, że każdy sprzedawca sygnałów chce przedstawić swój produkt z jak najlepszej strony. Jednak nie wszystko złoto, co się świeci. Mimo pięknego opisu, który zaserwuje nam dostawca, koniecznie trzeba przyjrzeć się kilku istotnym elementom. W pierwszej kolejności z czystym sumieniem możesz zapomnieć o dostawcach, którzy dają jakiekolwiek gwarancje lub obietnice. Na giełdzie nie ma metody, która ze 100% pewnością zagwarantuje cokolwiek. Jeśli ktoś mówi Ci inaczej, masz pewność, że Cię okłamuje – tłumaczy Jaworowicz. W takim przypadku lepiej od razu zrezygnować i szukać innych firm. Kolejnym elementem, na który warto zwrócić uwagę to analiza dotychczasowych wyników. Ale UWAGA – nie patrz na zyski. Skup się na tym, aby jak najlepiej określić swoje ryzyko. Szukaj informacji o max. obsunięciu kapitału, ilości stratnych transakcji pod rząd oraz największej stracie. Dane te nie zawsze wyglądają dobrze, ale najlepiej obrazują system i jego słabe strony. Profesjonalny dostawca nie będzie ich ukrywał i przedstawi je w widocznym miejscu.

 

Parametry strategii FOREX

 

Oprócz analizy back testów warto też przyjrzeć się dokładnie drawdownowi. To właśnie obsunięcia kapitału są najtrudniejszym momentem podczas tradingu. Gwałtowność i czas drawdownów najlepiej obrazuje krzywa kapitału. Na poniższym przykładzie zostały zaznaczone miejsca, na które należy zwrócić uwagę. Zaznaczony drawdown jest stosunkowo płytki, ale trwa ponad 200 dni. Ta bardzo cenna informacja pokazuje to, czego należy spodziewać podczas używania danej strategii.

 

Krzywa kapitału FOREX

 

Wybór dostawcy

Dobry dostawca to ten, dla którego bezpieczeństwo pieniędzy klienta jest absolutnym priorytetem.  Analiza back testu to tylko pierwszy krok na drodze selekcji. W kolejnym warto przetestować sygnały, które wydają się nam interesujące. W tym celu warto wykupić subskrypcję na okres, który dostarczy minimalną ilość transakcji, pozwalającą wyrobić sobie własną opinię na temat danego systemu. Kupno np. miesięcznej subskrypcji w porównaniu do potencjalnej straty, nie jest dużym kosztem.

 

Rzetelni dostawcy podają sugerowany minimalny okres subskrypcji. -Jest on różny zależnie od strategii. Dla sygnałów FOREX proponujemy okres 12-tu tygodni, a dla strategii Trendowej 48. Wykupienie sygnałów na okres krótszy od tego sugerowanego, wpływa na losowy charakter osiągniętego rezultatu. Aby wyniki były wiarygodne i mogły zostać poddane ocenie, próbka transakcji musi być odpowiednio duża – mówi właściciel serwisu SygnalyTransakcyjne.pl. -W czasie okresu próbnego klient uczy się, jak korzystać z sygnałów oraz dokładnie patrzy, czy ich dostawca działa w sposób, w jaki wcześniej zapewniał. Każde odstępstwo powinno zaniepokoić odbiorcę. Jeśli dostawca mówi, że dziennie pojawią się maksimum dwie transakcje, a potem jest ich więcej, to jest to wyraźny sygnał ostrzegawczy. Podobnie rzecz się ma ze stratą kapitału – jeśli sprzedawca zapewnia, że  maksymalna strata to 2% kapitału, a Tobie przytrafiło się 4%, zachowaj ostrożność dodaje Jaworowicz.

 

Sygnały dla każdego?

Najważniejszym atutem tego narzędzia jest szybkie rozwiązanie problemu inwestora, jakim jest brak planu. Drugim, brak odpowiedzialności i stresu związanego z podejmowaniem decyzji. –Ciekawym wykorzystaniem sygnałów jest również wykupienie subskrypcji dwóch lub więcej sygnałów i zdywersyfikowanie własnych inwestycji. Szczególnie dobrze sprawdza się to, gdy jeden system jest trendowy, a drugi wybiciowy lub przeciwtrendowy. W takim przypadku bez względu jaki jest rynek, jedna z naszych strategii będzie działała dobrze. – komentuje Daniel Jaworowicz, SygnalyTransakcyjne.pl.

 

W tradingu, tak jak w każdym innym biznesie, przychody muszą przewyższać koszty. Ceny sygnałów w Polsce i innych krajach są podobne i wahają sie od 300 zł do nawet 1000 zł za miesiąc subskrypcji. Jest to więc narzędzie dla inwestorów o średnim lub dużym portfelu inwestycyjnym. Ostateczna decyzja zawsze należy do inwestora. Musi on ją podjąć będąc świadomym całkowitych kosztów pozyskania sygnałów oraz wszystkich korzyści i wad będących konsekwencją gry w oparciu o sygnały.

 

Kamila Jędrzejczak